Jeśli zastanawiasz się teraz, czy Karpowicz jest moim ulubionym autorem, to odpowiedź brzmi nie. Fakt, że znowu polecam ci jego książkę, związany jest między innymi z tym, że a) cenię sobie twórczość pana Ignacego i uważam, że warto ją poznać, a także b) zaskoczyła mnie, jakże niespodziewana :) dostępność "Ości" w Książnicy Podlaskiej ( a jest to przecież pozycja bardzo trendy, nie mogłam nie skorzystać, taki fart!...).
"Ości" są o niejednolitości polskiego społeczeństwa (naprawdę, jesteśmy różni :)) i dynamicznych zmianach, jakim ulega (konserwatywna Polska chrześcijańska ściera się i przenika z Polską nowoczesną, otwartą na inność, łamiącą stereotypy). Bohaterowie są fantastyczni (bardzo ich polubiłam), niepodobni do siebie nawzajem, kolorowi, skomplikowani (chyba nie ma ani jednej osoby zrównoważonej w tym towarzystwie). Rozmowy, jakie ze sobą prowadzą są hm... przede wszystkim zabawne (bezczelnie szczere albo odwrotnie, bezczelnie nieszczere; wprost wyśmienite).
Szkopuł w tym, że czegoś mi w tej historii zabrakło. Mimo wątku rodem z kryminału ( zagadkowe zniknięcie postaci, a w związku z tym poszukiwania) oraz zdarzeń, które można by uznać za kontrowersyjne (poliamoria w praktyce) "Ości" nie wciągnęły mnie, ani tym bardziej nie stanęły mi gardle. Plusem jest to, że dały się przeczytać, a miejscami było całkiem zabawnie.
Bohaterowie są fajni (owszem), ale jacyś tacy nie do końca rzeczywiści, pozbawieni emocji. Miałam wrażenie, że nic nie przeżywają naprawdę (stąd pewnie i moja obojętność; odwzajemniona). I choć domyślam się, że takie właśnie było zamierzenie autora (rozumiem powody), to nadal czegoś mi brakuje w tej książce. Nie wydaje mi się, żeby mogła w pełni świadczyć o tym, jacy jesteśmy my, współczesne Polki i współcześni Polacy (a tego ostatnio szukam w literaturze). Według mnie została tu pokazana tylko część prawdy. Niewykluczone, że tak właśnie miało być.
A może w stolicy ludzie są już inni? Może jestem nie na czasie? Mam prawo, w końcu mieszkam na kresach. ;)
A może w stolicy ludzie są już inni? Może jestem nie na czasie? Mam prawo, w końcu mieszkam na kresach. ;)
.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz